Cztery miejsca w "8" na 1. WTKu Seniorów! Zuzia Borek w finale!

Bardzo satysfakcjonujące wyniki osiągnęli nasi zawodnicy na 1. WTKu Seniorów w Biłgoraju. Z piątki, która startowała, aż czwórka zawodników wywalczyła awans do najlepszej "8"! Żeby uzmysłowić, jak trudne to było zadanie, należy wspomnieć, że wśród seniorów startowało aż 56 zawodników! W seniorkach natomiast bardzo dobrze zagrały nasze kadetki - Zuzia Borek i Zuzia Pawelec, zajmując odpowiednio 2 i 5 miejsce. Obie uległy tylko będącej tego dnia poza zasięgiem Karolinie Lalak. W seniorach na 5. miejscu turniej zakończył Filip Pawelec, Norbert Płachta zajął 7. miejsce, a słabszy turniej przytrafił się Stasiowi Zdyblowi, który został sklasyfikowany w czwartej dziesiątce.

SENIORKI:

W seniorkach Zuzia Pawelec zaczynała turniej od 1/16 finału, w którym pewnie pokonała Patrycję Sikorę 3:0. Zuzia Borek na tym etapie miała "wolny los". W meczach o awans do "8" Zuzia Pawelec pokonała 3:1 Weronikę Szewczak, a Zuzia Borek zwyciężyła 3:0 z Martyną Wyłupek.

W ćwierćfinale z turnieju głównego odpadła niestety Zuzia Pawelec. Nasza tenisistka trafiła na zdecydowaną faworytkę turnieju - Karolinę Lalak, z którą przegrała 0:3. Równolegle Zuzia Borek pokonała 3:1 Wiktorię Puzio i awansowała do półfinału. W nim natomiast zagrała bardzo dobry mecz i ograła naszą byłą tenisistkę - Aleksandrę Osuch 3:1, gwarantując sobie awans do finału! W nim jednak za mocna okazała sie Karolina Lalak i nasza zawodniczka przegrała 0:3, zajmując 2. miejsce. Zuzia Pawelec w tym czasie pokonała w meczu pocieszenia Anię Lipską i uzyskała miejsce 5-6, razem z Wiktorią Puzio.

SENIORZY:

Z racji wspomnianej dużej liczby zawodników, turniej seniorów rozpoczynał się już od 1/32 finału. Na tym etapie turnieju nie grał jeszcze Filip Pawelec, który, podobnie jak Zuzia Borek, posiadał "wolny los" ze względu na wysoką pozycję w rankingu przed sezonem. Jak się okazało, bez gry awans dalej zaliczył Staś Zdybel, którego przeciwnik - Jacek Kołodziejczyk - ostatecznie nie przyjechał na turniej. Norbert Płachta odniósł natomiast pewne zwycięstwo z Karolem Zarzyckim. W 1/16 finału najpewniej poradził sobie Filip. Pokonał on Wojciecha Bździucha 3:0. Równolegle Norbert zwyciężył 3:1 Jakuba Zguczyńskiego, a Staś musiał uznać wyższość grającego trenera Lewartu Lubartów - Jakuba Sagana, przegrywjąc 0:3. Niestety Staś szybko pożegnał się z turniejem, przegrał on bowiem z Dominikiem Borcuchem 2:3 w turnieju pocieszenia i zakończył zawody na miejscach 33-48.

Bardzo miło będziemy wspominać mecze ćwierćfinałowe. Po niezwykle emocjonujących spotkaniach zarówno Norbert, jak i Filip awansowali do czołowej "8"! Pokonali oni po 3:2 odpowiednio Łukasza Drzewieckiego i Daniela Kisielewicza! W ćwierćfinałach niestety musieli oni uznać wyższość swoich rywali. Norbert nie dał rady nawiązać walki z Arakdiuszem Żukiem i przegrał 0:3. Inny przebieg miał mecz Filipa, który prowadził już 2:0 z niżej notowanym Dominikiem Maciągiem. Przeciwnik jednak zdołał wyciągnąć wynik i nasz zawodnik przegrał 2:3. W meczu pocieszenia Filip i Norbert mierzyli się ze... sobą. Kolejny 5-setowy pojedynek przyniósł zwycięstwo Filipa i to on razem z Norbertem Jóżwiakiem zajął miejsce 5-6. Norbert zakończył turniej na miejscu 7-8, obok Mariusza Wołowieckiego.

To było dobre otwarcie sezonu dla naszych zawodników. Liczymy, że będzie ono dobrym przetarciem przed całym nowym sezonem!